Kierowca postanowił rozweselić swoich pasażerów po niespokojnej nocy. Przebrany za św. Mikołaja od samego rana rozwoził ludzi.
Mieszkańcy Charkowa, który został zaatakowany przez wroga wieczorem 30 grudnia i w nocy 31 grudnia, nadal są w noworocznym nastroju. Innym przykładem na to, że życie toczy się dalej, jest kierowca jednego z miejskich autobusów. Aby rozweselić przygnębiony nastrój pasażerów, przebrał się w strój św. Mikołaja i w tej postaci wyruszył w trasę. Odpowiedni film pojawił się na kanale telegramu HC-Kharkiv. Naoczny świadek sfilmował kierowcę podczas podróży minibusem.
Trzy fale ostrzałów w Charkowie
Jak wiadomo, wieczorem 30 grudnia Charków został poddany dwóm falom ataków ze strony Federacji Rosyjskiej. O 19:00 i 19:20 wróg wystrzelił co najmniej sześć pocisków w kierunku miasta, a funkcjonariusze organów ścigania przejęli wrak Iskandera. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne, hotelowe, obiekty służby zdrowia: wojewódzki szpital kliniczny, wojewódzka klinika stomatologiczna, dwa szpitale miejskie, transport.
W wyniku ostrzału rannych zostało 28 cywilów, z których 12 przebywa w szpitalu. Wśród pacjentów jest dwoje dzieci w wieku 14 i 16 lat oraz cudzoziemiec. Poszkodowani są w stanie od umiarkowanego do lekkiego. Na szczęście nie było ofiar śmiertelnych, powiedział Oleg Sinegubov, szef Charkowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej.
Zdjęcie: Oleg Sinegubov / Telegram
31 grudnia, między 01:09 a 01:30, rosyjskie siły zbrojne uderzyły w Charków za pomocą dronów Shahed. Atak uszkodził oddział banku, Instytut Metrologii, budynki mieszkalne, budynki administracyjne i kawiarnie.
O godzinie 00:14 i 00:34 okupanci ostrzelali wioskę Borova w dystrykcie Izium, niszcząc budynki mieszkalne. W wyniku ataku zginęli ludzie: z gruzów jednego z budynków wydobyto ciała kobiety i dwóch mężczyzn.