Tak zwani aktywiści ekologiczni protestują przeciwko rozbudowie jedynej fabryki Tesli w Europie (Gigafactory), zlokalizowanej w pobliżu Berlina. Domagają się oni zaprzestania produkcji tego, co nazywają “brudnymi samochodami” i skoncentrowali swoje działania pod tagiem StopTesla w mediach społecznościowych. Według niemieckich mediów Bild, protestujący, nazywani lewicowymi radykałami, wznoszą czerwone flagi i skandują hasła o zniszczeniu kapitalizmu.

Policja początkowo kontrolowała sytuację, ale aktywiści przedarli się przez ogrodzenie i weszli na teren zakładu, a łączna liczba protestujących wyniosła około 800 osób. Na miejscu użyto gazu pieprzowego, ale sytuacja wymknęła się spod kontroli.

Protesty rozpoczęły się 4 marca, kiedy wokół fabryki pojawiły się miasteczka namiotowe. Aktywiści wezwali brandenburskich polityków do powstrzymania planów Elona Muska dotyczących rozbudowy fabryki i ochrony okolicznych obszarów leśnych. Niedawno produkcja została zawieszona na tydzień z powodu podpalenia słupa elektrycznego na terenie zakładu, za co odpowiedzialność ponoszą lewicowi aktywiści.

Należy również zauważyć, że produkcja pojazdów elektrycznych może mieć duży wpływ na środowisko ze względu na emisje i wpływ na środowisko związane z produkcją i ładowaniem akumulatorów.