Siły Zbrojne Ukrainy mogą wystrzelić stado dronów na pole bitwy, lecąc na duże odległości w towarzystwie innego drona powtarzalnego. Rosyjski żołnierz, który przeżył bombardowanie, opisał jeden z takich przypadków.

O wojskowej innowacji, która zaniepokoiła przedstawiciela rosyjskich sił zbrojnych, poinformował portal Newsweek.

Dziennikarze portalu zwrócili uwagę na wideo opublikowane przez Izwiestię, na którym widać Rosjanina z jednostki BARS. Mężczyzna powiedział, że widział stado ukraińskich dronów FPV lecących w kierunku rosyjskich pozycji. Nad małymi dronami unosiło się większe urządzenie, które nazwał “macicą” (lub “królową” w języku angielskim).

“Wysyłają skrzydło z repeaterem, który przekazuje sygnał. Pod nim wysyłają stado 10 dronów FPV. Królowa leci wyżej [i działa] w wąskim zakresie wykrywania. Prowadzi stado, a następnie stado opada na pozycję i zaczyna działać” – wyjaśnił Rosjanin.

W raporcie wyjaśniono również, że repeater pozwala dronom FPV oszczędzać energię. Na przykład, w pewnym momencie mogą wylądować i czekać na okazję. W międzyczasie repeater wykrywa cele, a następnie wysyła polecenie ataku.

“Kiedy duży dron-matka dostrzeże cel, kamikadze startują, czasami w odległości kilku metrów od celu, i atakują” – cytuje Rosjanina Newsweek.

Portal Newsweek zauważył, że napisali list do Ministerstwa Obrony Ukrainy, aby uzyskać potwierdzenie takiej taktyki Sił Zbrojnych, ale nie otrzymali odpowiedzi.