W środę Departament Stanu USA zgodził się sprzedać Polsce balony z radarami wczesnego ostrzegania i rozpoznania. Maksymalna wartość transakcji szacowana jest na 1,2 mld USD.

Zgodnie z amerykańską procedurą sprzedaży broni i sprzętu wojskowego za granicę, rekomendacja Departamentu Stanu trafi teraz do Kongresu. Jeśli kongresmeni nie zgłoszą sprzeciwu, strony rozpoczną ostateczne negocjacje w sprawie ceny.

Wiceminister obrony Paweł Bejda (PSL) powiedział, że zakup czterech balonów rozpoznawczych stoi pod znakiem zapytania.

Ministerstwo Obrony Narodowej nadało zamówieniu na balony, radary i inny sprzęt kryptonim Barbara. Jak ogłosiła w środę Agencja Uzbrojenia odpowiedzialna za zamówienia wojskowe, przyszły kontrakt obejmie pociski logistyczne, modele szkoleniowe i dokumentację techniczną.

Polska planowała zakup balonu rozpoznawczego już w 2017 roku w ramach programu Barbara, ale wniosek o zakup został złożony dopiero w maju 2023 roku, po ujawnieniu skandalu z rakietą X-55, która nie została zestrzelona przez polską obronę powietrzną i przeleciała setki kilometrów w głąb kraju.

Ponadto warto wspomnieć, że później w 2023 roku okazało się, że Polska tworzy batalion balonowy w celu wzmocnienia obrony powietrznej. W tym czasie mówiono o planach utworzenia czterech stanowisk, z których pierwsze ma zostać rozmieszczone w lipcu 2026 r., oraz o możliwości wykrywania celów za pomocą jednego balonu w odległości setek kilometrów.

Oprócz balonów, Polska zdecydowała się również na zakup samolotów rozpoznania radarowego dalekiego zasięgu Saab 340 AEW w 2023 r. w celu zwiększenia swoich możliwości wywiadowczych, przy czym pierwszy samolot ma wkrótce przybyć do kraju, a łącznie dwa używane samoloty w ramach kontraktu o wartości około 58 milionów dolarów.